Dawno nie zostawiłam tu #selfie 📸 
Post chciałam okrasić jakimś dojrzałym cytatem dotyczącym rozwoju wewnętrznego, ale nie znalazłam nic odpowiadającego mojemu nastrojowi. Zamiast tego chciałabym Wam powiedzieć, tak od serducha parę słów o tym, że czasem warto odpuścić bycie na serio we wszystkim i po prostu być. Co to oznacza? Coś pomiędzy dystansem do otaczającej rzeczywistości a przyzwoleniem na to, żeby szanować to, co czujemy, być dla siebie takim dobrym ziomem, który powie: „Zjebałeś to. I absolutnie nic się z tego powodu nie dzieje.” Zawsze brałam życie bardzo na serio. Z prymuski z warkoczem wyrosłam na wzorową studentkę, później wzorowego pracownika we wzorowym odzieniu z wzorowym, dyplomatycznym podejściem do każdej jednostki, realizującego oczywiście wzorowo swój plan dnia. Po drodze byłam wzorową córką, wnuczką, przyjaciółką, organizatorką, partnerką (żoną już całe szczęście niekoniecznie 😉), a moje perypetie życiowe można było często zamknąć w haśle „Better call Martka” - Coś się zepsuło? Dawaj tu Martkę. I nie zrozumcie mnie źle, nie ma nic złego w tym, że w życiu nie jesteście obojętni i stać Was na szlachetne uczynki. O ile przy tym wszystkim nie milknie Wasz wewnętrzny głos i nie cierpią Wasze potrzeby. Miłość jest piękna, ale jak to mówią, w tym miłosnym alfabecie zacznij od literki „ja”. Tej nauki nie wpajali prymuskom z warkoczykami, dlatego teraz musisz zrobić to sama. I zobaczysz - jeśli wygospodarujesz przestrzeń dla siebie, coś poluźnisz, coś puścisz, z czegoś zrezygnujesz - świat się nie zawali. A Ty wystartujesz z zupełnie innego punktu i będziesz mogła po prostu być. Córką, matką, żoną, kochanką, przyjacielem, kreatywnym pracownikiem czy kim tylko chcesz 🙏🏻
.
.
.
#życiówka #sometruth #quotesaboutlife #aboutlife #important #importantthingsinlife #quoteoftheday #selfiepic #instapic #brunette #browneyes #blogger #lifestyle #selfietime #me #love #naturalmakeup #naturallook #mineralmakeup #longhair #straighthair #polishgirl #smile #lookoftheday

Dawno nie zostawiłam tu #selfie...

Jak radzą sobie poszczególne produkty @annabelleminerals_pl i czy sypkie podkłady przechodzą testy krycia? 🤓 Jak zwykle przekonałam się na własnej skórze😉 Świeża recenzja czeka na Was już na blogu (link w BIO) razem z wideo pokazującym wykonanie makijażu mineralnego krok po kroku (znajdziecie je też w stories 🥰) Chciałam jak najrzetelniej pokazać Wam kosmetyki, dlatego zrezygnowałam z filtrów, by pokazać np. piękno i napigmentowanie rozświetlaczy ✨Urzekł mnie totalnie zwłaszcza Diamond Glow oraz cienie do brwi zamknięte w ekologicznej kasetce - pierwszy prasowany kosmetyk marki ☺️ Paletka szybko zyskała miano ulubionej. O kryciu podkładu zaś i działaniu korektora najlepiej opowiada wideo i recenzja ✌🏻 #enjoy💛 A Wy lubicie produkty #annabelleminerals ? Ja mam duży sentyment, bo właśnie od tej marki zaczęła się moja przygoda z #mineralmakeup 🥰
.
.
.
#makijazmineralny #minerals #mineralcosmetics #annabellemineralspl #makeupvideo #naturalmakeup #naturalcosmetics #naturalbeauty #makeupoftheday #instapic #toaletka #kosmetykinaturalne #makeuptime #cosmetics #beautythings #picoftheday

Jak radzą sobie poszczególne produkty...

Dobry wieczór ✨Jak Wam minął dzień? Ja stawiam na relaks w jedynej, słusznej tego dnia przestrzeni 😅🛏🍵 Zabrałam się za lekturę cieszącej się w Azji ogromną popularnością książki „Odwaga bycia nielubianym”. Co kryje się pod tym intrygującym tytułem? Sztuka uwalniania wewnętrznej siły i przekonania, że każdy z nas decyduje o swoim życiu i nigdy nie jest za późno na zrzucenie jarzma przeszłości i cudzych oczekiwań. Bo ponoć odwaga bycia szczęśliwym obejmuje też odwagę bycia nielubianym. Co o tym myślicie? .
.
.
#goodevening #bedroom #bedroomdesign #bedroomdecor #bedroominspiration #wnętrza #domoweinspiracje #bookstagram #readingtime #teatime #relax #booklover #interiordesign #bohostyle #scandinaviandesign #scandinavianhome

Dobry wieczór ✨Jak Wam minął...

Dzień dobry w poniedziałek! Jak Wasze nastroje? Ja lekko niewyspana potrzebuje dziś chyba dłuższej chwili, żeby zatrybić, zebrać czakrę, energię intelektualną i wszystko co tam jest jeszcze potrzebne do stawienia czoła obowiązkom 🤓 Jak w głowie lekki nieporządek, to humor i pewność siebie zawsze trochę podnosi ładne wdzianko 😉 Z moich wynurzeń modowych 😅 wiecie, że na co dzień lubię klasyczne zestawienia, a w te wpisuje się z pewnością duet czerni i czerwieni ♦️♠️♥️♣️ To kolejna pozycja upatrzona na @moodopl ❤️ A ta czarna koszula ze stójką i delikatnymi „łezkami” to absolutnie moja bajka 😊
.
.
.
#lookoftheday #moodo #moodopl #otd #me #polishblogger #portrait #blackandred #perfectmatch #fashion #outfit #longhair #brunettegirl #monday #pictureoftheday

Dzień dobry w poniedziałek! Jak...

Dzień dobry! Jak mija Wam weekend? My wczoraj byliśmy na sympatycznej imprezie lokatorskiej ☺️ Uważam, że mimo wszechobecnej anonimowości więzi sąsiedzkie są bardzo ważne, dlatego warto się czasem spotykać 👌🏻 W ten osób poznaliśmy niemal wszystkich mieszkańców naszej klatki 😁 Dziś odpoczynek i relaks. Popijam kawkę w towarzystwie #maleconieco 💚 Orzechy, morelki i kawałek czekolady to mój ulubiony zestaw na przekąskę do popołudniowej kawy ☕️
.
.
.
#coffeetime #latte #sunday #lazysunday #goodmoring #healthysnack #healthysnackideas #kitchen #happyday #kitchendecor #kitcheninspiration #niceday

Dzień dobry! Jak mija Wam...

Instant Beauty Mask ceniona przez wiele blogerek w końcu wpadła w moje ręce i duże zachwyty wprowadziła, i wysoko poprzeczkę innym maseczkom liftingujących postawiła... a kończąc już tę poezję to trzeba przyznać, że to „żółteczko” 👉🏻 na stories możecie zobaczyć jak wygląda👈🏻 niemal błyskawicznie napina i wygładza skórę💛 Wszystko za sprawą pozyskiwanego z cykorii oligosacharydu, który przyspiesza proces syntezy kolagenu i działa liftingująco #szacun @resibobynature 👊🏻 I duży plus za poprawę kolorytu i efekt promiennej skóry✨ Choć nie oszukujmy się, jak prowadzimy mało higieniczny tryb życia to i takie cudeńka, i kosmetyki naszpikowane antyoksydantami nie pomogą dużo 😉 Dlatego... dobrej nocki 😴 odpowiednia ilość snu ma ogromne znaczenie dla kondycji naszej skóry, pamiętajcie ✌🏻
.
.
.
#naturalnapielęgnacja #kosmetykinaturalne #instantbeautymask #resibo #resibobynature #resibogirls #skincare #facemask #healthyskin #skinneeds #naturalskincare #liftingmask #naturalcosmetics #naturalbeauty #crueltyfreebeauty #love #goodnight #eveningskincare

Instant Beauty Mask ceniona przez...

Jakiś czas temu poczyniłam pewne obserwacje i zapasy naturalnej kolorówki 💚 Tyle dobra od @annabelleminerals_pl 😍 Wiecie, że jestem fanką makijażu mineralnego i zawsze rekomenduję go jako jeden z elementów dbania o przetłuszczającą się skórę twarzy. Tym razem zdecydowałam się na wersję total - od korektora poprzez podkład, puder, róż, rozświetlacz i zestaw do brwi (bo makijaż oczu bez podkreślonych, chociażby delikatnie brwi, to nie makijaż 😅 Cóż, taka moja natura i w innych okolicznościach zapewne chodziłabym z wyehnnowanymi znaczkami Nike’a zamiast brwi🤣) Jak sprawdziły/sprawdzają mi się kosmetyki #annabelleminerals i które szczególnie przypadły mi do gustu? Szykuję dla Was przewodnik-recenzję i próbuję (póki co nieudolnie) okrasić materiał dawką wideo 🙄 Dlatego mam nadzieję, że będziecie ciekawi 🤣 (bo panowie też używają podkładów czy korektora mineralnych, to tak uprzedzając poprawiaczy w wiadomościach 😉) .
.
.
#naturalnakolorówka #makijażmineralny #kosmetykinaturalnedomakijażu #mineralmakeup #naturalmakeup #minerałki #kosmetykikolorowe #makeuprevolution #makeuptime #makeuptips #naturalbeauty #healthyskin #skincare #naturalcosmetics #naturalnapielęgnacja

Jakiś czas temu poczyniłam pewne...

Do mojej ekipy walczącej z niedoskonałościami dołączyło serum normalizujące @resibobynature 💚 Stosowane codziennie jako element wieczornej pielęgnacji na oczyszczoną buzię przed aplikacją kremu na noc daje bardzo dobre efekty - uspokaja skórę, regulując wydzielanie sebum i skutecznie rozprawia się ze stanami zapalnymi. Skóra nie przetłuszcza się już tak intensywnie w strefie T. Plus za poręczny i higieniczny aplikator - serum wyciska się, dzięki czemu możemy bez problemu odmierzyć odpowiednią ilość. Wystarczy kilka kropli wieczorem i kilka dni stosowania, by już poczuć zmianę. Cieszę się, że nowy rok rozpoczęłam takim kosmetycznym odkryciem 😍 Kto z Was zna i stosuje? .
Przypominam na szybko moje sposoby na walkę z przetłuszczającą się skórą i niedoskonałościami: ✔️ dokładne dwuetapowe oczyszczanie (olejek + łagodna pianka/żel) ✔️ rezygnacja z „agresywnych” żeli do twarzy, mocnych peelingów (zamiast tego polecam enzymatyczny raz w tygodniu) ✔️ regularny masking z zieloną glinką w roli głównej ✔️ na wypryski stosowanie punktowo olejku z drzewka herbacianego ✔️ oddychający make-up na co dzień, czyli #makijazmineralny ✔️ kremy i kosmetyki nawilżające bez zapychaczy (zwróć uwagę na komedogenne składniki, w tym oleje) z dużą dawką roślinnych ekstraktów o działaniu przeciwzapalnym i antybakteryjnym .
#naturalbeauty #naturalcosmetics #healthyskin #naturalskincare #oilyskincare #naturalskincareroutine #beautytips #naturalnapielęgnacja #resibo #skinimperfections #naturalnekosmetyki #faceserum

Do mojej ekipy walczącej z...

Lilla Mai − naturalny balsam samoopalający [RECENZJA]

Balsam samoopalający Lilla Mai to idealna propozycja dla wszystkich, którzy marzą o pięknej opaleniźnie bez słońca. Jeśli z jakichś powodów unikamy opalania bądź po prostu chcemy poprawić odcień skóry bez zażywania kąpieli słonecznych, warto sięgnąć po naturalny balsam samoopalający.

Wakacyjna pogoda bywa bardzo zmienna i sprawia, że ciepłych promyków wypatrujemy niekiedy z utęsknieniem (któż z nas podczas pobytu nad polskim morzem, zawinięty w kocyk niczym burrito, nie szukał na niebie leniwego słońca, które nie raczyło zbyt często wychodzić zza chmur?). Słońce to radość, energia i przede wszystkim życiodajna witamina D − synteza skórna pod wpływem promieniowania UVB pokrywa niemal całe dzienne zapotrzebowanie. Zbyt częste kąpiele słoneczne nie służą jednak naszej skórze. Co zrobić, gdy nie chcemy narażać się na szkodliwe działanie promieniowania, ale kusi nas piękna, złocista opalenizna?

Balsam Lilla Mai − delikatna opalenizna i głębokie nawilżenie

Balsam Lilla Mai został wyprodukowany na bazie nierafinowanego, zimnotłoczonego masła kakaowego i kokosowego. Kosmetyk nie pozostawia jednak tłustej warstwy i kilka minut po aplikacji możemy spokojnie założyć ubranie. Balsam wygładza skórę, pozostawiając lekki odcień opalenizny.

Balsam Lilla Mai dobrze wygładza skórę, nie pozostawiając specyficznego zapachu samoopalacza. Przy regularnym stosowaniu można osiągnąć naturalną i równomierną opaleniznę.

Z racji tego, że to balsam samoopalający, którego głównymi właściwościami są nawilżenie i odżywienie, zdziwiłam się, gdy już po dwóch zastosowaniach dostrzegłam widoczną poprawę kolorytu skóry. Moje zdziwienie było jeszcze większe, gdy zobaczyłam widoczne plamy na dłoniach i kilka smug na nogach. W końcu wszystkie opinie na temat kosmetyku, które czytałam, mówiły wyraźnie, że subtelna opalenizna pojawia się po około tygodniu stosowania. Nie przyszło mi więc do głowy, aby naturalny balsam potraktować podobnie jak samoopalacz, czyli bardzo precyzyjnie rozcierać kosmetyk i porządnie zmywać dłonie po jego użyciu. Dlatego od razu uprzedzam − działanie balsamu Lilla Mai może okazać się zaskakujące, dlatego warto stosować się do zaleceń dotyczących aplikacji klasycznego samoopalacza. 

balsam Lilla Mai samoopalającyLilla Mai balsam na bazie masła kakaowego

Balsam Lilla Mai − właściwości i skład

Balsam Lilla Mai ma delikatną kremową konsystencję, zamkniętą w wygodnym opakowaniu z aplikatorem. Zapach opiera się na wyczuwalnych nutach masła kakaowego, jest dość przyjemny i − jak już wspomniałam − nie pozostawia nieprzyjemnej woni samoopalacza po nałożeniu.

Balsamu nie używam codziennie − szybkie efekty sprawiły, że musiałam ograniczyć aplikację do 3 razy w tygodniu. Zauważyłam, że kosmetyk idealnie podkreśla naturalną opaleniznę, wzmacniając jej efekt. Polecam go więc wszystkim, którzy chcą podtrzymać rezultaty wakacyjnych kąpieli słonecznych. Balsam silnie nawilża i wygładza skórę za sprawą masła kakaowego, które zawiera zawiera naturalne antyutleniacze neutralizujące działanie wolnych rodników, i oleju kokosowego znanego ze swoich regeneracyjnych właściwości. Balsam Lilla Mai ma prosty skład, a substancją odpowiedzialną za zmianę kolorytu skóry jest DHA (dihydroksyaceton). Substancja ta powoduje zabarwienie skóry wskutek reakcji z zawartymi w niej aminokwasami. W wyniku procesu tworzą się barwne, nierozpuszczalne w wodzie pigmenty.

Skład balsamu samoopalającego Lilla Mai

Skład INCI: Aqua, Theobroma Cacao Seed Butter, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Glyceryl Stearate, Cetearyl alcohol, Sodium Stearoyl Lactylate, Glycerin, Dihydroxyacetone (DHA), Gluconolactone, Sodium Benzoate, Guar Gum, Citric Acid.

DHA to skuteczna alternatywa dla słońca. Ale czy dobra? Warto pamiętać, że substancja ta jest stabilna w pH wynoszącym 4-6, a przy pH powyżej 7 dochodzi do jej rozkładu na formaldehyd (kwas mrówkowy). Formaldehyd zalicza się do substancji alergennych i toksycznych. Zawartość DHA w balsamach opalających jest jednak znacznie mniejsza niż w klasycznych samoopalaczach, a odpowiedni sposób przechowywania pozwala na bezpieczne stosowanie kosmetyku. To właśnie wysoka temperatura odpowiedzialna jest za rozkład DHA.

Każdy kosmetyk z zawartością tej substancji warto jest zatem przechowywać w lodówce. Ja zachęcam do trzymania w niej wszelkich naturalnych kosmetyków (w lodówce mam niemal wszystkie półprodukty kosmetyczne, gotowe kremy organiczne oraz serum). Będąc ostrożnym w kwestii przechowywania balsamu, można w pełni cieszyć się jego brązującymi właściwościami.

Lilla Mai − kilka słów o marce

Kwestia przechowywania może okazać się istotna również w kontekście całej marki. Lilla Mai słynie bowiem z tego, że wszystkie kosmetyki produkowane są ręcznie, w krótkich seriach i z bardzo naturalnymi składami. Produkty Lilla Mai wytwarzane są z surowców ekologicznych −  masła i oleje są nierafinowane, a hydrolaty pozbawione konserwantów. Trzymanie kosmetyków w lodówce pozwala dłużej cieszyć się ich cudownymi właściwościami. A warto jest poświęcić tej polskiej marce uwagę − składy kosmetyków potrafią być naprawdę zachwycające i zapewne jeszcze nieraz o nich tu przeczytacie. Od kremów Lilla Mai zaczęła się w końcu moja przygoda z naturalnymi kosmetykami 🙂


A jakie są Wasze doświadczenia z kosmetykami brązującymi? Znaleźliście jakąś naturalną perełkę, godną polecenia? 🙂

signature

Subscribe so you don’t miss a post
Sign up with your email address to receive news and updates!

Previous
Pasta do zębów − z fluorem czy bez fluoru? Jaką pastę wybrać?
Lilla Mai − naturalny balsam samoopalający [RECENZJA]