5 rzeczy, o których powinnaś pamiętać, jeśli chcesz być szczęśliwa

Choć poradniki dotyczące pozytywnego podejścia do życia prezentują różne sposoby poprawy nastroju, w jednym są zgodne – to myśli kształtują naszą rzeczywistość. A nic lepiej nie zmieni kierunku naszych myśli niż nawyki – rozbudzające miłość i wdzięczność. Dzięki nim spojrzymy na świat bardziej kolorowo!

Przeczytałam już sporo książek o afirmacjach, jodze i innych sposobach przybliżających nas do szczęśliwszego życia. Wielu z nas zdaje sobie jednak sprawę, jak trudno jest zmienić kierunek myślenia, zwłaszcza gdy przez lata budowaliśmy schematy myślowe oddalone od tych przedstawionych w kolorowych poradnikach z Empiku, które krzyczą do nas bezrefleksyjnie „Myśl pozytywnie!”

Z reguły nie mogę patrzeć na większość literatury motywacyjnej i poradników dotyczących rozwoju osobistego. Prześmiewczo podchodzę do wszelkich guru coachingu wystawiających recepty na szczęśliwe życie. A takiej przecież nie ma. I (uwaga!) nie będzie.

Akupunktura, asany, masaże, jedzenie roślin, dobre filmy i muzyka, wysypianie się, ćwiczenia i otaczanie się estetycznymi przedmiotami nie sprawią, że unikniemy cierpienia. Ból jest nieodłącznym elementem życia i gwarancją równowagi. Większość poradników pomija ciemniejszą stronę istnienia, tym samym zaprzeczając mu. Osho – współczesny hinduski guru, który stworzył model medytacji odpowiedni dla współczesnego człowieka – mówił:

Nie zmienisz rzeczywistości – noc zawsze przyjdzie. Niemożliwym jest, aby słońce świeciło 24 godziny na dobę. Negatywnej części życia jest tak dużo jak pozytywnej – wspólnie się równoważą.

Równowaga. I o to właśnie chodzi. Jeśli chcesz stłumić swój płacz uśmiechem, wcześniej czy później do Ciebie wróci. Ze zdwojoną siłą. Spróbuj naprawdę zawalczyć z tym, na co tracisz energię. Energia też wraca. A jej siła jest nie do przecenienia 😉

Co więc pomoże Ci być bardziej szczęśliwą? Nie wiem. Wiem, co pomaga oddychać pełniej i z nadzieją patrzeć w przyszłość.

5 rzeczy, o których powinnaś pamiętać, jeśli chcesz być szczęśliwa

  1. Przestań spełniać oczekiwania innych osób

Od spełnionego i szczęśliwego życia oddalają nas destrukcyjne – często rozwijane w nas od czasów dzieciństwa – nawyki, które pochłaniają mnóstwo energii. Dotyczą m.in. problemów z poczuciem własnej wartości. Jest to bardzo złożony temat, a jednym z jego aspektów jest potrzeba zdobywania akceptacji u otaczających nas ludzi. Rodzina, znajomi, współpracownicy – to oni często wpływają na nasze zachowania i wybory. Nie stracimy jednak ich sympatii, jeśli zdecydujemy się zrobić coś po swojemu. Nie musisz zawsze na wszystko się zgadzać. Wypracowanie zdrowego egoizmu pozwala odzyskać energię, którą traciliśmy na spełnianie oczekiwań innych osób.

  1. Zawsze bądź tu i teraz

Przeciąć więzy łączące nas z osobami z przeszłości oznacza wyzwolenie. Gdy nie możemy pogodzić się z przeszłością, krępujemy sobie ciało niewidzialnymi łańcuchami. Przeszłość jest jak kotwica, która nie pozwala nam wypłynąć na głęboką wodę. Pożegnanie z przeszłością jest niekiedy bardzo trudne, ale możliwe. Pomóc nam może jedna rzecz…

  1. Wybaczaj

Brak wybaczenia często sprawia, że nie możemy wyzwolić się od naszej przeszłości. Wybaczenie sprawia, że krępujące nas więzy pękają. Jak jednak wybaczyć osobom, które skrzywdziły dogłębnie? To, co nas nie zabije, to… po prostu nie zabije. Potrafi za to – jak to mówi ceniony polski psycholog Jacek Walkiewicz – sponiewierać i zostać na całe życie. To chyba najtrudniejsza sztuka, którą powinno się opanować w życiu, jeśli chce się być szczęśliwym. Chowanie urazy czy nienawiść ranią przede wszystkim nas, a nie tę osobę, do której żywimy te uczucia. Wybaczyć oznacza uwolnić się od niej.

  1. Zacznij stawiać sobie realne cele

Może i żyjemy na najlepszym z możliwych światów, ale nie oznacza to, że jest w 100% idealny. I my również nie musimy być. Nierealne cele potrafią zniechęcić i związać ręce na długi czas. Schudniesz 15 kg i zostaniesz modelką fitness z Instagrama? Odpuść. Zamiast tego zacznij od umiarkowanej aktywności i postanów sobie, że będziesz ćwiczyć dwa razy w tygodniu. Jeśli Ci się spodoba, zawsze możesz zwiększyć częstotliwość treningów 😉 Metoda małych kroków nigdy nie zawodzi!

  1. Nie bierz wszystkiego zbyt serio

Brak dystansu do codziennych trosk rodzi napięcia, które – kumulując się – potrafią dać szereg nieprzyjemnych objawów somatycznych, takich jak: bóle kręgosłupa, migreny, kołatania serca, nadmierna potliwość, zaburzenia żołądkowo-jelitowe. Z podchodzeniem do życia zbyt poważnie wiąże się często postawa ofiary i sposób narracji typu: „życie jest ciężkie i niesprawiedliwe, wszyscy czekają na moje niepowodzenia”, „ludzie są wredni i cieszą się z moich porażek”, „jak nie wyrobię się ze wszystkim, znów okaże się, że jestem do niczego” itd. Tutaj pojawia się kolejna lekcja do przepracowania, otóż – niesprawiedliwość w życiu była jest i będzie obecna. Nie wszyscy mamy też równe szanse na rozwój. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy hodować w sobie żal, gniew i niechęć. Kiedy następnym razem wydarzy się coś, co skłoni Cię do wykrzyczenia w myślach: „Dlaczego ja?!”, spróbuj zrozumieć, że właśnie akurat Ty – żebyś mógł rozwinąć swoje umiejętności, na wypadek gdyby przyszło Ci się zetknąć z sytuacjami granicznymi w życiu.

Co robić, aby zyskać trochę więcej dystansu do życia?

Zbawienne okazują się wszelkie sposoby, za sprawą których możemy oderwać się od codziennej rutyny. Nawet weekendowy wypad za miasto potrafi przynieść sporą dawkę ukojenia, pozwalając spojrzeć na problemy z innej perspektywy. Pisałam na początku, że nie lubię podawania recept na radzenie sobie z rzeczywistością, ale ten prosty przepis zawsze nadaje odpowiedni rytm mojemu życiu, przynosząc spokój i siłę. Bliskość drogich osób + obcowanie z naturą + wspólne celebrowanie pysznych posiłków to konfiguracja, która sprawdza się niemal we wszystkich przypadkach 😉

Pragnę podzielić się z Wami jeszcze jednym cytatem Osho dotyczącym medytacji. I to wcale nie tej pojmowanej tradycyjnie, kojarzonej z rytuałem. Mowa w nim o medytacji, której możemy się poddawać podczas wykonywania codziennych zajęć. Kluczem do oświecenia jest tu uważność.

Natura doszła do punktu, w którym, jeśli nie podejmiesz osobistej odpowiedzialności, nie możesz dalej wzrastać. Nic ponadto natura uczynić nie może. Zrobiła wystarczająco dużo. Dała ci życie, dała ci okazję; teraz to, jak z niej skorzystać, pozostawiła tobie.

Powodzenia!

Mówiąc o najbliższych, nie sposób pominąć pełnoprawnego członka rodziny – Babeczki 🙂


A co Wam, co sprawia największą trudność – rozprawienie się z przeszłością, wybaczenie czy zaprzestanie spełniania oczekiwań innych i wypracowanie zdrowego egoizmu?

  • …i te realne cele mogą być rzeczywiście kluczem do sukcesu. Do szczęścia. Bo w dzisiejszych czasach mierzymy po prostu za wysoko przez co często rzeczywistość przerasta nas do tego stopnia, że nie tylko nie dostrzegamy szczęścia, ale nie mamy na nie również czasu.

    • Tak, pogoń za idealnym życiem potrafi skutecznie zniechęcić… do życia właśnie 😉

  • Co ciekawe, bycie wdzięcznym za drobne rzeczy wcale nie przychodzi łatwo – to raz. Dwa, akceptacja rzeczywistości, zwłaszcza przykrych sytuacji, jest jeszcze trudniejsze. Ale jak to mówią, trzeba próbować. 🙂

    • Zgadzam się Agni, również próbuję. Raz robię dwa kroki do tyłu, raz trzy do przodu. Wierzę, że warto 🙂

  • Zdecydowanie wybaczanie, ale nie uważam żebym przez to była mniej szczęśliwa niż jestem 🙂

    • To dobrze, że trudno jest zachwiać Twoje poczucie szczęścia 🙂

  • Dzięki za ten tekst, polubiłam Twojego bloga od pierwszego wejrzenia 🙂

  • Marta Serafin

    zdecydowanie najtrudniejsze dla mnie jest wybaczenie….i wciąż, nieustannie dążę do złapania równowagi …

  • To pierwszy wpis który przeczytałam a już jestem zakochana w Twoim Blogu, dlatego że sama mam bardzo podobne myślenie, aczkolwiek sporo czasu zajęło mi dojście do pewnych wniosków i cały czas się uczę. Dodaję bloga do zakładki ulubione i zajrzę tu w dzień wolny <3 Ps. Piękne zdjęcia! 🙂

    • Dziekuję, jest mi niezmiernie miło <3 Odwiedziłam Twojego bloga i na pewno będę do niego zaglądać!

Navigate